Pityver.pl

Produkty kosmetyczne o bardziej naturalnym i prostym składzie, zaczynają stopniowo przebijać się do szerokiej oferty. Rośnie przede wszystkim świadomość samych klientów, którzy doskonale rozumieją dzisiaj, dlaczego takie substancje jak SLS albo silikony i parabeny, mogą im szkodzić i dlaczego warto poświęcić niekiedy nieco więcej czasu i pieniędzy na takie lepsze kosmetyki.

W chwili obecnej takie produkty jak przeciwłupieżowe szampony, żele pod prysznic czy mydło bez sls i parabenów, znaleźć można z powodzeniem chociażby w takich miejscach jak:

  • sieci drogeryjne oraz mniejsze, lokalne sklepy drogeryjne,
  • apteki,
  • salony kosmetyczne i fryzjerskie,
  • sklepy zielarskie,
  • festiwale i regionalne wystawy żywności oraz produktów ekologicznych,
  • dyskonty i wielkopowierzchniowe sklepy z osobnymi działami bio i eko,
  • delikatesy ekologiczne,
  • internet.

Wiele z tych produktów to twory rodzinnych firm czy niewielkich działalności gospodarczych prowadzonych z domu przez zapalonych miłośników ekologii i naturalizmu.

Porzucenie szkodliwych substancji

Przez wiele lat rozwój chemii i ułatwienie produkcji syntetycznych substancji przyczyniły się do upowszechnienia silnych kosmetyków. Przykładowo szampony zaczęto wzbogacać w SLS, czyli siarczany do tej pory stosowane w przemyśle do odtłuszczania i oczyszczania starych linii produkcyjnych i z czasem, widząc sukces receptury i zainteresowanie klientów, wszyscy zaczęli tak konstruować skład swoich produktów.

W efekcie przez długie dekady mydło bez sls czy szampon bez silikonów – pozostawały zupełnie nieosiągalne. Dopiero w ostatnich latach widać na rynku wyraźny ruch w kierunku naturalnych składników i kosmetyków o jak najbardziej prostym, hipoalergicznym składzie. A to oznacza wyeliminowanie z produkcji środków higienicznych i artykułów toaletowych m.in. takich substancji jak:

  • parabeny – najsilniejsze konserwanty, dzięki którym otwarte kremy czy żele nie psują się i zachowują swoją konsystencję, ale jednocześnie mogą przenikać przez skórę pod pachami prosto do układu krwionośnego i zaburzać działanie hormonów,
  • silikony, szczególnie popularne w szamponach, wygładzają powierzchnię włosa nadając mu świetlistego wyglądu, ale jednocześnie obciążają go i zamykają mu dostęp do naturalnych substancji odżywczych,
  • SLS, czyli siarczany, silnie pieniące się i spłukujące cały tłuszcz i brud z włosów jednocześnie niesamowicie silnie niszczą łuski włosa, wysuszają go trwale, a także zmywają bardzo pożyteczną warstwę lipidową z włosów, zaburzając pracę chociażby kanalików łojowych.

Jednocześnie wyeliminowanie tych silnych składników z produkcji wcale nie musi sprawiać, że mydło bez sls czy szampon bez siarczanów, będą mniej skuteczne. Brak tych składników można skutecznie uzupełnić innymi, naturalnymi surowcami. Oczywiście przeważnie podnosi to koszt ostateczny produkt, ale zdrowie jest warte nieco wyższych wydatków na kosmetyki.

Pityver.pl